|
Wierszyk 32 
niby * limeryki * niecanistyczne

Raz pewna rejestratorka złośliwa
Aferę w przychodni zrobiła.
Wszystkich z wszystkimi skłóciła.
Bardzo szczęśliwa w tej roli była.

Raz pewna rejestratorka złośliwa
Lekarkę w przychodni obmawiała.
Wszystko zmyślała i konfabulowała.
Tak w menopauzie u kobiet bywa.

Pewne kobiety trudne bywają.
W swoim wieku przejściowym.
Z nikim, i niczym się nie liczą.
Kontroli nad sobą nie mają .

|