|
Wierszyk 92 Lucek czyli AZTEK PUEBLO
Lato w pełnej krasie.
Kanikuła. Żyć da się.
Stabilną pogodę dziś mamy.
Na barometr spoglądamy.
On 1010 hectopascali wskazuje.
I ja sam ten wyż czuję.
Leżę. Zastój .Gorąc.
Chmury sobie obserwuję.
Co się dzieje na niebie ,notuję
Błękit jasny przejrzysty .
Wysoko cirrusy białe
Pierzasto się rozpościerają.
Godziny mijają.
Leżę dalej, tylko się przekładam.
Nic wielkiego nie dzieje się .
Stratusy teraz nadchodzą.
I fajnie chłodzą.
Bo wietrzyk lekki powiewa.
Ale nie poruszają się drzewa.
Nudzę się , leniuchuję .
W myśleniu pauzuję.
Pustka.
Do głowy nic nie przychodzi.
Ciepło.
Wietrzyk chłodzi .
Dalej godziny mijają.
Altostratusy się pojawiają.
Błękitu błękit przejrzysty
Się utrzymuje.
Cisza panuje.
Niezwykle stabilna aura
Dzisiaj jest. .
Odczuwam to pozytywnie .
Jakem pies .
Dynamiki pogodowej
Andrzeja Zaleskiego
Żadnej nie widzimy .
Spokojem i sielanką
Dziś się cieszymy .
Cały dzień stróżowania
Właśnie zaliczyłem.
Nic się nie zmęczyłem.
Kanikuła ,ale upału nie było.
Niemal wypoczynkowo , i miło..
A od świętej Anki
Już chlodne mamy poranki
|